sobota, 29 listopada 2014

,,Widzę Twoją twarz, gdzie nie powinno być niczego"

Sam na sam i ta pierdolona samotność
siedzę sam, jestem sam. Codziennie patrzę
na te ich puste dusze, które gówno wiedzą,
jestem, byłem sam niezrozumiały jest
ten świat.
.
.
.
,,Ranimy tych co nas kochają,
kochamy tych co nas ranią"

Już chyba przywykłem do tego cholernego stanu,
lecz wciąż i wciąż brak mi 36,6 koło siebie. Nie
Zmienię się dla byle jakiej duszy. Tylko na nielicznych
można polegać, nie ufam pierwszej lepszej osobie
nie są tego godne. Jestem pewien, że 20% tylko
tutaj przeszkadzam, że istnieję. Innym zaś 30%
zabieram niezbędny do życia tlen, 40% jestem 
niepotrzebny, 5% jest obojętna, 4% może
czasem pomyśli, że w ogóle ktoś jest taki
jak ja, 0,9% mnie widuje a 0,1%? A
0,1% zależy i chce bym był, bym żył, bym
cieszył się z nimi, bym coś osiągnął,
bym zaznał co najlepsze.

sobota, 15 listopada 2014

Miłość to poświęcenie, obowiązek też.

W najlepszej sytuacji słowa są zbędne ale i bez słów nie może się obejść. Mowa ciała jest równie postrzegana jak rozmowa. Bez mimiki twarzy, gestów czy też różnych odruchów nie jesteśmy pewni czy dana osoba jest nam oddana.

Człowieka[...]
 [...]Poznajemy całe życie więc jeśli myślisz, że znasz kogoś to się grubo mylisz. Możesz mieć jedynie zarysy osobowości.

Ideały?
Mówią, że nie istnieją, ale czy oby na pewno? 
A ja myślę, że w pewnym stopniu istnieją. Dlaczego? Ideałami są dla nas osoby, na których nam zależy, które są nam najbliższe, z którymi byśmy się z chęcią zestarzeli. Oczywiście są to tylko nieliczne osoby, którym w pełni ufamy. Ja znalazłem swój ideał mimo wszystkich za i przeciw jest i będzie.

Największy problem?
Jednym z największych problemów jest szukanie szczęścia na siłę. Jeśli ma przyjść to przyjdzie prędzej czy później a bynajmniej tak mówią. 
Miłość?
Często się zastanawiam co to takiego. Wiem może i dziwne lecz no prawdziwe. Często mi tęskno za jedną osobą, myślę o niej, śnię, marzę, a co najgorsze? Jeśli się widzimy czas zbyt szybko leci, każda chwila jest wyjątkowa, każdy oddech, cenna sekunda, wzrok skierowany w twoje oczy i... ten magiczny uśmiech na jej twarzy jest bezcenny. Każda uroniona łza boli bardziej niżeli zostałbyś przygnieciony stu tonowym klockiem betonu.


,, Szczęśliwi czasu nie liczą

Tak to prawda. Czas zapierdala jak głupi a ty nic na to nie poradzisz. Każda chwila niby szybko przemija ale i tak ją zapamiętasz i utkwi Ci na wieki w pamięci, której nie będziesz chciał wymazać.













Tylko ten moment, który...

Spotkasz tak samo pojebaną osobę i nie żałujesz tego co z ta osobą robisz.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Przyjaźń znajdziesz tam gdzie nigdy byś nie szukał. Nie ważne kto, nieważne kiedy. Ważne ,że jest prawdziwa.

Człowieka poznajemy całe życie ofiarując tym wiele czasu, wiele spędzonych chwil, rozmów, godzin spędzonych na skajpie, wiele sms, spacerów, litrów wypitych piwa, wina, wódki. Wiele przelanych łez i uśmiechów wspólnych problemów, radosnych chwil. Piosenek kojarzących nam się z tą osobą, chwilami spędzonymi z nią. Mieć taką osobę to wielki skarb dany nam od życia coś naprawdę wielkiego. Z przyjacielem można dzielić wszystko, każdą sekundę życia. Chwile te będą zaś wyjątkowe, takie, o których nie będziemy mogli a nawet nie będziemy chcieli zapomnieć!



To właśnie on daje nam nadzieję na lepsze jutro. Dzięki niemu chce nam się żyć i cieszyć się nawet z drobnostek. Dla niego zrobimy wszystko. Nawet wstaniemy o 5:00 i będziemy czekać na cholerny autobus aż do 6:00.

Zaśnie koło mnie, nie pozwoli odejść. Spędzisz z nim nie jedną noc, niekoniecznie blisko siebie dosłownie w łóżku lecz rozmawiając, myśląc, marząc, będąc duszą i myślami koło Ciebie. Nawet gdy dzielą was kilometry nie przeszkodzi to wam by być, trwać i przyjaźnić się dalej.

Najlepsza przyjaźń?

 Najlepsza przyjaźń jest spontaniczna, niekoniecznie zrozumiała a chwile spędzone razem magiczne, szalone i niezapomniane.

A czy ty masz swojego prawdziwego 
przyjaciela, na którym możesz 
polegać?

wtorek, 28 października 2014

Friends Forever?? Taaa...

Po zaciętej walce samym ze sobą zdajesz sobie sprawę, że każde słowo usłyszane od kogoś bliskiego czy też obcej Ci osobie może okazać się szczerym i czystym kłamstwem. Najbardziej boli jeśli słyszysz je od kogoś bliskiego i myślisz, że to się nie stanie. Nie zdajesz sobie sprawy, że ta osoba jest w stanie tak uczynić ale no cóż.... Bywa... Najgorsze jest jeśli słyszysz je od przyjaciela, któremu ufasz najbardziej i jako ostatnim chciałbyś zakończyć znajomość. No niestety i najlepsi przyjaciele się od Ciebie odwracają a to boli.Zrozumiałbym jeśli to ktoś kogo ledwo poznałem tak uczynił lecz nie ktoś na kim zależało. Odszedł bez pożegnania i zawiódł na całej linii mimo obietnic, ,,na zawsze" wspólnych planów. Jedynie co pozostaje to pusta po nim w duszy jak i myślach, której nie da się załatać nawet najmilszymi wspomnieniami.

sobota, 28 czerwca 2014

Mimo wszystko...

Mimo wszystko proszę o jedno

Nawet gdybym odszedł gdzieś w inne miejsce, gdybyśmy się już nie zobaczyli, nie wymienili choć jednego zdania na jakimkolwiek portalu.

  Obiecaj mi, że:


  • Będziesz szczęśliwy/wa.
  • Nic sobie nie zrobisz.
  • Będziesz prowadził/a zycie tak jakbym w twym życiu  nigdy się nie pojawił.
  • Twoje dotychczasowe zasady jakie miałaś/łeś się nie zmienią.
  • A przede wszystkim, że od tej chwili będziesz zasypiać i wstawać z uśmiechem na twarzy.

Dziękuję

  • Dziękuję za wszystki chwile spędzone z wami.
  • Dziękuję za każdego otrzymanego sms.
  • Dziękuję za każdą wiadomość na fb.
  • Dziękuję za każdy uśmiech.
  • Dziękuję za za każde słowo.
  • Dziękuję za każdą rozmowę.
  • Dziękuję za to, że byliście.
  • Za każdy przypał z wami
  • Dziękuję za pamięć każdego dnia.
  • Dziękuję za wszystko!


Wstań nieudaczniku...

 (Idzie mędrzec przez las i widzi chłopca, który leży na ziemi i mów:)
 - A teraz wstań, otrzyj policzki z łez, strzep kurz z ubrań, podnieś wysoko głowę, stąpaj dumnym lecz zarazem spokojnym krokiem nie daj poznać, że coś się stało, nie myśl o tym co się stało pomyśl o lepszym jutrze, że to będzie kolejny słoneczny dzień gdzie to napotkasz wiele nowych przygód. Spojrzysz w słońce i ujrzysz jak się do ciebie uśmiecha. Popatrz przez oczy szczęśliwych ludzi jak oni widzą ten świat, wciel się w jego rolę i pokaż, że też możesz być szczęśliwy.
 (Chłopiec podnosi lekko głowę i mówi:)
- Zwątpiłem w siebie, czy już wszystko jest stracone? Tylko ona potrafi tak pokolorować uśmiechem mój cały świat.
(Bezradny starzec odszedł...)


[...]

Kiedy siedzisz i cieszysz się szczęściem jakie daje Tobie przyjaciel nie myślisz o żadnych innych sprawach, o żadnych problemach, smutkach i tym co było zawsze źle. Lecz jeśli ta właśnie kolorowa, piękna przyjaźń jaką miałeś prawo doznać się wypala, kończy, i dostajesz porządnego kopa w dupe, że dobija cię bardziej jakbyś stracił osobę z którą byłbyś 4 lata w związku to już nie jest ok. Sypie ci się grunt pod nogami jaki budowałeś za pomocą tej przyjaźni. Nagle życie traci sens bo zaczynasz znów wierzyć, że nie warto a inni to wykorzystają i dasz im kolejny powód do śmiechów, które wcześniej byś olał lecz teraz? Teraz się tym przejmiesz, po raz kolejny zamkniesz się w sobie na długi okres czasu.

Znów uświadamiasz sobie, że jesteś skończonym nieudacznikiem masz chęć coś rozjebać, wyjść w czasie deszczu i nie wrócić. Zniknąć, zapomnieć o tym kim byłeś, co robiłeś i kogo znałeś. Popadasz w obłęd i osamotnienie, nie chcesz nikogo spotkać na drodze. To co było szczęściem już nie wróci, twe myśli, ten uśmiech, to spojrzenie ten czas gdy wiedziałeś, że ta osoba jest wyjątkowa...

Teraz siedzisz i zastanawiasz się co znów zjebałeś, co znów zrobiłeś nie tak! Czemu znów musisz cierpieć skoro było tak dobrze. Spoglądasz na stare zdjęcia, uśmiechasz się do nich poprzez płacz bo wiesz, że tamt chwila była wyjątkowa, każda sekunda w twoim życiu spędzona z tą osobą i  nagle uświadamiasz sobie, że to już nie wróci. Koniec, Jebany The End!

,Wiesz co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami? Obojętność. Milczenie wszystko pieprzy, niszczy każdego."

wtorek, 24 czerwca 2014

Trochę informacji... + Czy to jest możliwe?

Hej cześć i czołem dzisiaj, że tak zacznę tą notkę. Trochę w innym stylu ale dla tych co czytają:

Na początek trochę o mnie. Zaznaczę, że nie lubię o sobie pisać więc wspomnę, że mam na Imię Patryk i mam sobie 18 lat.

Dlaczego zacząłem prowadzić bloga skoro nie dodaję regularnie notek? Już tłumaczę:

Piszę kiedy jest mi smutno/ jest mi  źle, jest to moje  oderwanie się od świata rzeczywistego i przejście w swój świat, gdzie to wyrażam swoje zdania na różne tematy i jedynie ci ciekawi ludzie co się w tym kryje przeczytają podaną treść.

Notka na dziś:

Czy przez brak nam pewnej osoby możemy popaść w kompletnego doła bądź w zakłopotanie? Czy miałeś/miałaś tak, że brak pewnego przyjaciela chociażby brak kontaktu telefonicznego czy poprzez fb było ci smutno, że się martwiłeś o niego i czekałeś na choć jednego sms? Być może jestem dziwnym człowiekiem i tylko mi się to t przytrafiło lecz wiem, że ta osoba to przeczyta ona rozpozna, że to o niej mowa bo przecież nie spotykamy codziennie ludzi, którzy są tak wartościowi z dnia na dzień coraz bardzie, którzy potrafią cię rozweselić jednym sms z rana. Nic nie cieszy tak jak ten jeden sms, lecz kiedy jego brak myślisz co się dzieje, dlaczego go dziś brak i pojawia się mętlik w głowie i to straszny lecz nadal myślimy, że jednak ta osoba odezwie się do nas.

niedziela, 8 czerwca 2014

A gdyby tak...

A co gdybym wziął swoją torbę, kilka rzeczy z garderoby i wyszedł w czasie deszczu o 3:00 nad ranem? Wyruszyłbym gdzieś daleko, w miejsce, gdzie nikt mnie nie zna, nie pozna ani się nie dowie kim jestem. Przybrałbym postać innego człowieka może nazywałbym się Johny Guston zamiast jak obecnie się nazywam? Prowadziłbym inny tryb życia. Pozostawiłbym na gg smutny opis, że odchodzę i list pożegnalny na fb. Co byś zrobił/a? Jaka byłaby twa pierwsza myśl? Pewnie i tak byś ominął tą informację szerokim łukiem iż jestem szarym pustym, niepotrzebnym człowiekiem,jakich jest tutaj miliony.

One schoot one kill.

Popatrz jak poróżniła jedna sytuacja nasze światy z jednego powstały dwa oddzielne, gdzie to już jest koniec, nie ma już nic. Jaki ten płatek róży jest delikatny, piękny a zarazem kruchy jak nowo co powstały lód na jeziorze. Jak mogło do tego dojść? Sam nie wiem widocznie to znów nie to, to nie ten czas. Kto wie czy to nie była przestroga? A może to miało coś oznaczać? Być może znów świat pokazuje mi, że mam mnie za kompletne zero, że nie liczy się z moim zdaniem i pluje cały czas na mnie w geście braku szacunku. Kiedy to w końcu się skończy? Kiedy zacznie na prawdę świecić słońce swym prawdziwym blaskiem i zacznie tulić mnie swym ciepłem? Odpowiedź jest tylko jedna i brzmi ona tak: ,,Wszyscy i tak mają cię w dupie nie łódź się, że będzie lepiej."

poniedziałek, 19 maja 2014

Mam problem…

,,Mam problem… generalnie mam ich sporo
Bo od dawna „żyć spokojnie” to oksymoron"


Ile razy siedziałeś, płakałeś chociażby dlatego, że ktoś cie odrzucił? Ile razy spędziłeś długie noce szpachlując oczami sufit setki tysięcy razy na godzinę? Jak to jest być na prawdę w pełni szczęśliwym a nie tylko za dania na pokaz aby nikt nic nie spostrzegł i aby nie wzbudzał sztucznego żalu? Wiesz jak to jest? To mi to proszę kurwa powiedz!!!






,,Mam problem… generalnie mam ich sporo
Bo od dawna „żyć spokojnie” to oksymoron
W kraju gdzie rozwiązać się ciężej niż supeł
Wiem, nie zmienię nic, kurwa… super
Zdrowie mi siada, to trochę śmieszne
Jak myślę ile lat powinienem mieć przed sobą jeszcze
I chyba mam to w dupie
Nie chcę hajsu, zdrowia i tak nie kupię
I coraz częściej widzę strach stojąc przed lustrem
Skaczę za marzeniami i spadam w pustkę
Podobno jestem twardy jak skała
Podobno… Podobno taka jedna mnie kochała
Nie chcę już ślepo wierzyć i ślepo ufać
Uczę się jak przeżyć i co zrobić by nie upaść
Nigdy nie chciałem ci mówić o tym, że tracę nadzieję
Na lepsze jutro, co teraz ze mnie za facet ?"

 

Bo gdy jest źle zawsze się znajdzie ktoś kto ci pomoże...

Kiedyś ktoś się mnie zapytał:
- Ilu ludzi zostawiłeś w potrzebie
Ja zaś na to
- Żadnego, nie mógłbym przejść obojętnie nawet koło największego wroga bezinteresownie. - Po czym zapytałem:
- A ilu ty pozostawiłeś w potrzebie ludzi?
- Każdego
- Dlaczego?
- Nikt nie był mi na tyle bliski aby zasługiwał na moją pomoc. Mówią mi, że nie mam uczuć ale nie znają mnie a oceniają. Mówią, że i ja nie zasługuje na pomoc, na szczęście ani na na krótką rozmowę...
- Spójrz: Ja tutaj jestem, rozmawiam z tobą i ci udzielam pomocy
- Jak to udzielasz?
- Podarowałem ci odrobinę mojego czasu i szczerze wysłuchałem.

Do pewnej bliskiej mi osoby...

Za każdym razem gdy upadniesz musisz znaleźć odrobinę sił aby krzyczeć a być może ktoś cię usłyszy , zauważy, pomoże wstać, złapie cię za ramię i poprowadzi ku właściwej drodze. Upadłem nie raz jak lecz ,,powstałem z popiołu niczym feniks" sam, w samotności lecz ostatnimi czasy pojawiła się osoba, która zaufała, podarowała część swojego życia i olała to co ,,przyjaciele", którym niespełna rok temu bezgranicznie ufałem, pomagałem, rozmawiałem i pisałem późnymi wieczorami po prostu mnie teraz olewają, pierdolą głupoty na lewo i prawo o mojej osobie. Za dużo powiedziałem, za szybko zaufałem, zbyt łatwo się przywiązałem do nich. Teraz już wiem to mój błąd, moja porażka jak i osobista klęska, nauczka jak i przestroga na lata. Dziękuję za to, że potrafisz zaufać, olać to co mówią inni i jeśli będzie taka potrzeba stanąć za mną i powiedzieć ,, nie są warci twej przyjaźni"

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Spójrz jak to wszystko szybko się zmienia...

Czy to jest na prawdę możliwe? Czy kiedyś może się ułożyć i być dobrze? Spotkałem w życiu wielu ludzi, którzy zostali bądź się odwrócili. Większość z nich pouciekało bez słowa i teraz najzwyczajniej w życiu ignorują, pokazują kim tak na prawdę byłem czystym zerem lecz... Jest parę osób, które jednak chcą być przy mnie i pokazują, że na prawdę im zależy chwała im za to i niech wiedzą, że ,,taka przyjaźń możne przetrwać wiele" jak to ktoś wspomniał niedawno.


czwartek, 10 kwietnia 2014

ból, cierpienie smutek, żal...

Następnego dnia wracasz tą samą drogą co zawsze, widujesz te same osoby, te same uśmiechy, lecz nie widzisz jednego... Jej, jej uśmiechu, który rozjaśniał obecne dni... Przechodzisz i wyparujesz jej wzorku, jej sylwetki ciała, jej zapachu peum lecz nadal nic... Idziesz dalej tracisz nadzieję, że wszystko stracone, a ludzie? Ludzie powiedzą ,,będzie dobrze" ale i tak ci nie współczują tylko ci się wydaje.


wtorek, 8 kwietnia 2014

Gdy uświadamiasz sobie, że...

I uświadamiasz sobie, że to co było bądź mogłoby legło totalnie w gruzach, ludzie omijają cię szerokim łukiem abyś tylko ich nie dostrzegł. Ludzie to marne istoty, które odgrywają marne role w tym pięknym świecie są po to aby cię dobić doszczętnie.

Myślisz o szczęściu aż nagle dostajesz bułę na ryj i budzisz się twarzą w błocie nieświadomy niczego. Z każdą sekundę życia przeżywasz na nowo w myślach i wyciągasz wnioski co zrobiłeś nie tak. Co uświadamiam sobie ja? Spotkam niewłaściwych ludzi w niewłaściwej porze w niewłaściwym miejscu.

,,Jebać plany i marzenia życie i tak wszystko zmienia."

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

I znów ta szara monotonia...

Już wiem jak to jest, gdy najbliższe osoby wbijają ci nóż w plecy i po prostu cieszy się z tego co mogłoby cię uszczęśliwiać. Eehhh ;/  jeżeli nie wiesz jakie to uczucie jest spójrz na dzieci, które jedno z nich dostanie lizaka a drugie mu zabierze, przyjrzyj się dokładnie na te czyste łzy i rozpacz. Spróbuj stanąć na miejscu tego dziecka przejrzeć jego oczami. Już wiesz jak to jest?

niedziela, 6 kwietnia 2014

Gdyby...

,,Gdyby po Ziemi stąpały ideały
Biały byłby czarny
A czarny biały"


Czy po świecie stąpają ideały czy tylko nam się tak wydaję, że ta akurat osoba jest idealna. Gdy się zakochujemy to nie zwracamy uwagi na wady lecz widzimy same pozytywy bo jest nam łatwiej, prościej i po prostu lepiej. 

Wszystko ma swoje priorytety, niestety.
Wszystko ma swoje wady, zalety.


Tak to już bywa...

Teraz już wiem jak to jest stracić coś najważniejszego w życiu, coś na czym ci zależało, śniłeś o tym i myślałeś w każdej sekundzie twojego marnego życia.Gdy zaczyna być pięknie ładnie zawsze się pojawi ktoś i wszystko zepsuje, udowodni, jakimi marnymi jednostkami jesteś i jak niewiele znaczymy. Więc po co tu żyć skoro jesteśmy niczym? Znajdując na każdym kroku kłamstwo i podstęp aby ponabijać się choć trochę i ubliżyć innemu nie zdając sobie sprawy z tego co on sobie pomyśli. Większość ludzi pragnie tylko szczęścia dla siebie a mniejszość jest odrzucana i pogrążana.


A co gdyby...

A co gdyby to tobie został odebrany cały świat? Jeżeli wszystko co ci się wydawało ,,dobre" jest jednak inne? Co jeżeli ludziom, którym ufasz i cieszysz sie z ich szczęścia nagle robią coś czego byś się nigdy po nich nie spodziewał. Jakbyś zareagował/a jakby ktoś ci znajomy odebrał osobę do której zarywałeś? Ja już nie wytrzymuję, nie jestem w stanie usiedzieć na jednym miejscu, roznosi mnie od środka i brak nadziei na lepsze jutro. W jednej minucie świat zawalił się niczym domek z kart. Uczucie niesamowite jeżeli lubisz ból i cierpienie

,,Jedna myśl, jedno cięcie, jedna sekunda jedno wspomnienie"



środa, 2 kwietnia 2014

Chcieć to móc a móc...

Dlaczego ludzie boją się podejść i porozmawiać z osobą, która im się podoba? Więc boimy się zagadać dlatego, że właśnie ta osoba jest dla nas ,,ideałem" i boimy się jej reakcji a co jeżeli działa to w dwie strony? Co jeżeli ta osoba też boi się podejść i powiedzieć chociażby ,,cześć co tam u ciebie słychać". Trochę trudne do zrozumienia lecz jakież to prawdziwe jak opinia innych wpływa na nas i nasze zachowania.

Opinię innych bierzemy do siebie tak mocno, że zatracamy się w tym świecie i czujemy się wyalienowani z własnego ciała, stajemy się całkiem inną osobą i tak na prawdę nie możemy odróżnić to jacy byliśmy kiedyś a jacy po tym jak zaczęliśmy być oceniani za każdy nasz krok po tej ziemi przez drugą osobę.
Jeżeli ktoś nam się podoba olejmy innych, niech ta osoba stanie się dla nas priorytetem i nie przejmujmy się tym co  inni powiedzą. Ludzie rozmawiają bo się boją, że odbierzemy im bliską osobę, że będzie nam poświęcać więcej czasu i się odsunie od nich. Poprzez wyrażanie swojej negatywnej opinii o nas chcą nas wyeliminować za każdym razem i na każdym kroku. Przecież ,,Chcieć to móc a móc to potrafić" nie zapominaj o tych słowach! One są ważne.

Podoba ci się ktoś? Podejdź zagadaj, przedstaw się i rozmawiaj z tą osobą jakbyś ją znał całe wieki. Nic tym nie stracisz a możesz bardzo wiele zyskać. Nawet jak się odwróci pójdzie dalej co z tego? Lepiej teraz abyś wiedział na czym stoisz niż robić sobie nadzieję i tkwić w kropce.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Prezent dla niej, dla niego...

Pewnie nie raz się zastanawiałeś/aś co by kupić na urodziny, jakąś specjalną okazję dla drugiej osoby a ja znam pewną ciekawą zasadę o której pewnie słyszeliście lecz wam przypomnę.



Nie ważne co kupisz, czy to będzie czerwone, zielone, różowe, brudne czy jakie tam jeszcze kolory są. Ważny jest przekaz, że się starasz. Nawet jak nie trafisz w ten jej/jego ulubiony kolor to i tak będzie mile zaskoczona bo zauważy, że ci zależy. Wspomnisz również, że nie ważne jak daleko od siebie jesteście ile gór, lasów dołów jest między wami lecz, ze ta mała rzecz zawsze przypomni tej osobie, że kawałek ciebie jest przy niej. Nie patrz również na cenę chociaż czym droższe tym trudniej przyjąć bo i ta osoba może mieć wyrzuty sumienia. Więc w rolę wchodzą drobne rzeczy, które można mieć przy sobie. 

 

Taki prezent też pewnie by bardzo miło zaskoczył drugiego człowieka nie zależnie od płci,wieku, rodzaju skóry czy nawet wyznania. Ważne aby było od tej jedynej osoby...

Nowy dzień nowa nadzieja

Ile razy cierpiałeś przez ukochaną osobę, ile to łez przez nią wylałeś, ile to nowych blizn nabyłeś na ręce aby było choć odrobinę lepiej? Lecz spójrz na to z innej strony jest wieczór kiedy to ten ból się bardziej nasila, czujesz się 100 raz gorzej niż za dnia, nie masz sił aby wydobyć uśmiech na swojej twarz mimo, że inni by się starali ile mogą a to cię bardziej dołuje i pociąga ku rozpaczy. Jest źle nawet strasznie źle sam to nie raz przeżyłem lecz kładąc się już spać, zamykasz oczy i widzisz ją, tak piękną, że zapominasz o wszystkim i wszystkich, spoglądasz na nią jakbyś widział ją pierwszy raz niczego nie świadom i zasypiasz. Masz piękny sen w którym jesteście szczęśliwi, spotykacie się, rozmawiacie i wygłupiacie. Wstajesz z uśmiechem na twarzy łapiesz do ręki telefon i piszesz o tym co widziałeś, ona nie wie co odpowiedzieć robi jej się ciepło na sercu i wysyła uśmieszek w geście tego, że nie chce cię zostawić, że nie pragnie cię zranić i chce aby to wróciło aby znów było dobrze jak dawniej a nawet lepiej. ,,Każdy dzień rodzi nową nadzieję na lepsze jutro" więc? Nie bój się zasnąć ,,Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego" nie zapominaj o tym. Pod wpływem emocji wymawiamy różne słowa począwszy od ,,Kocham" kończąc na ,,nienawidzę".


poniedziałek, 31 marca 2014

Historia pewnego chłopca

Fajnie jest zakochać się po raz pierwszy doświadczyć jak to jest i się zawieść na tym co mniej już przyjemne jest. ,,Wiek to tylko liczba" skąd masz pewność kiedy cię miłość dopadnie i ile lat ta osoba będzie miała? Powiesz sobie: ,,Nie, to nie może być ta dziewczyna jest 3 lata młodsza to nie możliwe!" A jednak drogi przybyszu mimo, że założysz, ze w grę wchodzi tylko starsza  a szczerze pomyślisz o tym co było o tej dziewczynie i finalnie stwierdzisz, że tęsknisz. Lecz pamiętaj ,,Ludzie to nie zabawki nie odkładaj ich na potem później może ich już nie być" I tak mija pierwsza miłość

Miłość za czasów podstawówki...

Pamiętasz to jak za czasów pięknych lat bez problemów i bezkarności podobała ci się koleżanka z klasy mimo, że jeszcze nie miałeś świadomości co tobą kieruje?  Byłeś w stanie oddać swoje jabłuszko przyniesione z domu oddać czy nawet kanapkę ze swoim ulubionym masłem orzechowym?  Ty nawet nie wiedziałeś a już brzmiało w twym serduszku coś wielkiego.

Czas na gimnazjum...

Pierwsze koty za płoty witaj w gimnazjum mały człowieku. To tutaj poznasz wiele ciekawych ludzi jak i wspaniałe dusze. W podstawówce mogłeś być tylko kim chciałeś strażakiem, policjantem, marynarzem bądź nawet astronautą. Lecz gimnazjum to nie to samo musisz uważać na słowa i na twoje czyny ale to nie o tym chciałbym napisać może innym razem :). Poznajesz dziewczynę, chodzicie razem do klasy i próbujesz się jakoś przebić i zabłysnąć. Stajesz się klasowym błaznem. Po woli po woli i jakimś cudem zwracasz jej uwagę na siebie lecz to nie to jej ,,ideał" jest sportowcem. Próbujesz dalej uspokoiłeś się, twoje emocje opadły aż tu nagle za rogu starszą dziewczynę lecz też jesteś spisany z góry bo jesteś dopiero kotem. Siadasz samotnie wpatrzony w świat przedstawiony za oknem, podchodzi do ciebie dziewczyna pyta się ,, Co widzisz w za tym oknem" na co odpowiadasz ,,Piękny świat i szczęśliwych ludzi" dziewczyna spogląda razem z tobą i z jej ust wydobywają się słowa ,,Ja tu widzę piękny świat i umierających ludzi" po czym nagle odeszła. Wziąłeś do siebie te słowa i wracasz do domu. Następnego dnia z utęsknieniem szukasz dziewczyny z wczoraj lecz jej nie ma znikła? czy poszła na wagary? Nikt nie wie. I nadal jesteś sam desperacja wzięła górę jak zawiodłeś się po raz piąty, szósty, siódmy... Zaczynasz siadać wieczorami przy zgaszonym świetle, włączać swoją ulubioną muzykę i pogrążać się w marzeniach. Budząc się co rana czujesz ból płynąc z faktu jakbyś dostał nie jeden raz od szarej rzeczywistości. Jesteś pogrążany w szkole bo jesteś bardziej wrażliwy a co za tym idzie? Mniej odporny na ból psychiczny. Zaczynasz używać bardziej radykalnych sposobów radzenia sobie z tym, nie mówisz nikomu zaczynasz od pierwszej kreski, drugiej czujesz satysfakcję, energię płynąca z tego lecz popadasz w nałóg nie możesz przestać. Pewnego czasu na lekcji w-f nauczyciel zauważa rany, dzwoni po rodziców, rodzice zaś wysyłają cię do psychologa, z którym prowadzisz dialog aż przychodzą ci pewne słowa na myśl.
Wychodzisz mijasz ludzi na ulicy spoglądasz im prosto w oczy czujesz ich strach, przypominasz sobie słowa dziewczyny spotkanej w pierwszej klasie ,, że ludzie po woli umierają"

Kilka słów na pożegnanie...

Zawsze kiedy przychodzi pora rozstania się z osobą, którą wielbimy nachodzi mnie myśl co zrobić...
- Przytulić? (dość wygodny sposób, miły lecz czy nie ucieknie? )
- Pocałować? (Policzek czy usta? zbyt mało czasu na myślenie a decyzja też musiałaby być przemyślana )
- Powiedzieć po prostu cześć? (trochę niegrzecznie tak powiedzieć tylko cześć i odejść ;__;)
- Przybić tak zwaną ,,piątkę" bardziej to pasuje do kumpla niż aby z tą jedyną się pożegnać?

Tyle pytań zero odpowiedzi. Taki to ten świat jest zbudowany. ,,Najtrudniej odpowiedzieć na zadane sobie pytania" a może to tylko moja wyobraźnia nie pozwala na odpowiedź? Czasem gubię się sam ze sobą i nie wiem co zrobić jak zareagować co czynić aby było dobrze. 

Trochę prawdy...

Cóż mamy poradzić na to kogo kochamy? ,,Serce nie sługa" a i czasem ,,Czas leczy rany" bądź ,,Będzie dobrze" to za mało. Czas niesie ze sobą ból i cierpienie a słowa ,,Będzie dobrze" pogrążają coraz bardziej. Myśląc nad tym czy posunąć się o kolejny krok i zdziałać coś aby było lepiej nie jest takie łatwe.

Dlaczego ludzie stają się pesymistami? Ludzie zawodzą się na innych, nie cieszą się radością z życia pogrążają się w smutku i żalu. Ciosy stają się coraz bardziej trafne i bardziej bolesne.

Komu najbardziej zaufać? Ponoć ,,Najlepszych przyjaciół poznaje się w bedzie" Lecz szukając kogoś wartościowego poszukaj w kimś kto jest zupełnie sam., kto najwięcej przeżył i nie ma za dużo do zaoferowania. ,,Najlepszy przyjaciel to wróg twojego wroga"


Komu podać pomocną rękę?  Każdemu, kto by mógł pomóc tobie, kto wyciągną pomocną dłoń ku twej ręce.

Czym w końcu jest...

Miłość - Uczucie dwojga ludzi, wspierających się, nieznoszących czasu będąc daleko od siebie. Równie piękne jak i prawdziwe nieprawdaż? A jednak nie zawsze piękną miłość można spotkać. Niekiedy zdarza się tak, że zakochuje się jedna osoba w drugiej lecz bez wzajemności. I tutaj jest wielki problem nawet bardzo, a co jeżeli ta osoba jest bardzo wrażliwa i tego nie ukazuje? Co jeżeli odrzucenie boli ją na tyle, że jest w stanie popełnić nawet samobójstwo? Okaleczanie się może jej nie wystarczać i posunie się do czegoś gorszego.
Jak to jest być odrzucającą osobą a nie być odrzucaną? Jak to jest poczuć ciepło drugiej osoby na sobie? Być kochanym? Mieć tą drugą osobę? 

Zapewne przez długie miesiące jak i lata odpowiedzi w formie praktycznej nie dotrą w te zakątki świata. Jak tu żyć widząc dookoła uśmiechnięte twarze? Udając szczęśliwca będąc pechowcem przez całe życie? 

Zimne zderzenie z szarą rzeczywistością

Więc ja odsunę się w kąt gdzie każdy o mnie zapomni. Gdzie nikt nigdy nie spojrzy, nikt nie pociesz, zapomni, że w ogóle byłem, że istniałem, oddychałem tym samym tlenem co inni, że stąpałem tymi samymi ścieżkami i nie potrafiłem żyć dalej, ciągnąć tego ciężaru. ;/ Dziękuję do zobaczenia w lepszym świecie po drugiej stronie.