niedziela, 8 czerwca 2014
One schoot one kill.
Popatrz jak poróżniła jedna sytuacja nasze światy z jednego powstały dwa oddzielne, gdzie to już jest koniec, nie ma już nic. Jaki ten płatek róży jest delikatny, piękny a zarazem kruchy jak nowo co powstały lód na jeziorze. Jak mogło do tego dojść? Sam nie wiem widocznie to znów nie to, to nie ten czas. Kto wie czy to nie była przestroga? A może to miało coś oznaczać? Być może znów świat pokazuje mi, że mam mnie za kompletne zero, że nie liczy się z moim zdaniem i pluje cały czas na mnie w geście braku szacunku. Kiedy to w końcu się skończy? Kiedy zacznie na prawdę świecić słońce swym prawdziwym blaskiem i zacznie tulić mnie swym ciepłem? Odpowiedź jest tylko jedna i brzmi ona tak: ,,Wszyscy i tak mają cię w dupie nie łódź się, że będzie lepiej."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz