Zawsze kiedy przychodzi pora rozstania się z osobą, którą wielbimy nachodzi mnie myśl co zrobić...
- Przytulić? (dość wygodny sposób, miły lecz czy nie ucieknie? )
- Pocałować? (Policzek czy usta? zbyt mało czasu na myślenie a decyzja też musiałaby być przemyślana )
- Powiedzieć po prostu cześć? (trochę niegrzecznie tak powiedzieć tylko cześć i odejść ;__;)
- Przybić tak zwaną ,,piątkę" bardziej to pasuje do kumpla niż aby z tą jedyną się pożegnać?
Tyle pytań zero odpowiedzi. Taki to ten świat jest zbudowany. ,,Najtrudniej odpowiedzieć na zadane sobie pytania" a może to tylko moja wyobraźnia nie pozwala na odpowiedź? Czasem gubię się sam ze sobą i nie wiem co zrobić jak zareagować co czynić aby było dobrze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz