Pod koniec
rowku poznał pewną dziewczynę, którą zaczarowała go od początku znajomości, pisząc z nią uśmiechał się do monitora, do telefonu. Ludzie myśleli, że zwariował pytali się czy wszystko ,,ok" on zaś odpowiadał ,,nigdy nie było lepiej" On wiedział, że nie chce już innej, że to ta jedyna na całe życie. Poświęcał jej cały swój wolny czas, postanowił się zmienić na ,,lepsze" chciał tylko jej dobra i chciał przy niej być. Jego rytm serca był szybszy tylko przy niej i wariowało na sam widok tej osoby. Pragnął jej, pożądał chciał by była jego lecz nie kwestią posiadania. Czuł się niesamowicie przy niej jak nigdy dotąd, nikt nie dał mu tyle szczęścia co Ona. Sprawdzał swój telefon po 5 minut i wyczekiwał na sms. Zapach jej perfum, widok jej z rana czy też z wieczora...
Nie chciał jej stracić, nie chce... Pokochał za bardzo, przywiązał za bardzo... Myśli, że to ta jedyna... Czy się myli? Czy to tylko jego wyobraźnia?
Czy przez zwykłą osobę stanąłby na głowę? Chciałby widzieć ją 24/7? Czy to możliwe?
Bo ja ją kocham, kocham, kurwa kocham ale nie potrafię do końca tego wyrazić
~ Patrząc przez szklaną szybę łez w oczach ;(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz