sobota, 26 grudnia 2015
Kolejna noc nie przespana i znów będzie płącz do rana...
,, Wychodzi z rana z pokoju po nie przespanej nocy, patrzy w lustro oczy zaczerwienione, krew na rękach... Zrobił to... Mimo, że sobie obiecał, kurwa obiecał, ze tego już nie zrobi... Prosił i przekonywał innych, że to zło, że to nie pomaga a sam był tym złem. Więc dlaczego oczekiwał od innych, że tego nie zrobią w takiej sytuacji w jakiej znalazł się on? Chciał po prostu dobra innych i całą satysfakcję bólu zatrzymać dla siebie, by nikt inny się nią nie cieszył, chciał mieć ją dla siebie... Jego przyjaciółki miały ostre języki i lubiły jego ciało a gdy siedział załamany nie mógł się im oprzeć... Nie potrafił się podnieść i nie oczekiwał pomocy od innych bo wiedział, że i tak upadnie, że przez chwilę będzie OK a później coraz gorzej. Jak kochał to na poważnie, jak dawał to z siebie zawsze 100% Robił wszystko by innym żyło się lepiej lecz nikt nie wiedział jaki jest, nikt nie wiedział, że potrafi przesiedzieć całe noce płacząc i się okaleczając. Był dyskretny i nie okazywał wewnętrznego bólu nikomu na ogół słuchał rapu by się nie wyróżniać spośród tłumu... Był strasznie zamknięty w sobie więc nie potrafił się z nikim dogadać... Garstka ludzi z internetu go rozumiała jedynie tak wyglądał jego kontakt ze światem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz