czwartek, 5 maja 2016
Historia pewnego nieszczęśnika...
Na pewnej planecie zwanej Ziemia narodził się pewien chłopiec... Dzieciństwo miał spokojne, poznał chłopca z rodziny sąsiedniej i to z nim spędzał cały swój wolny czas. Razem dorastali, podzielali te same pasje. Dzieciństwo minęło szybko, Łapię chwile ulotne jak ulotka.
Jak to każdy młodociany człowiek nie wiedział co to świat i żył dobrze się bawiąc...
Przyszła pora dorastania, pierwszych imprez, zabaw szkolnych jak i miłości...
Jak miłości to i rozczarowań...
Chwile nieprzespanych nocy, szydzących ludzi, przepłakane litry łez...
Koniec gimnazjum, chęci zaznania nowego życia, nowe środowisko = nowe możliwości
Nowa klasa, znajomi i czas jakoś mijał...
Zbliżył się znacznie do pewnej dziewczyny, w której pokładał całe nadzieje... Spędzali ze sobą wiele czasu, mimo krótkiego czasu zacieśnili znajomość bardzo szybko aż sami nie dowierzali, że mogło tak szybko to się stać... Uwielbiali ten sam rodzaj muzyki, dogadywali się jak z nikim innym, mieli podobne charaktery co plusowało w porozumieniu się...
Rozmawiali dniami i nocami, nikt im nie był w stanie przeszkodzić, śmiali się, płakali, spędzali czas razem... W sumie można było im zazdrościć tego czasu był naprawdę piękny... Niektórzy myśleli, że są razem...
Jednak medal zawsze ma dwie strony, było jakieś ALE.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz